Bloog Wirtualna Polska
Są 1 211 742 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Antoni Macierewicz wziął udział w pogrzebie Jana Winczakiewicza

wtorek, 06 grudnia 2016 0:30

Loża „Kopernik” rządzi na polskiej „prawicy

Antoni Macierewicz wziął udział w pogrzebie Jana Winczakiewicza (swojego wujka-zrg).

To symboliczne wydarzenie związane z nie tylko z historią Loży ”Kopernik”, ale i z tym, co dzieje się dzisiaj na tzw. prawicy.                   

 

Kim był Winczakiewicz?                                   Oto dane z leksykonu Ludwika Hassa „Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821-1999” 

http://sol.myslpolska.pl/2012/04/loza-%E2%80%9Ekopernik%E2%80%9D-rzadzi-na-polskiej-prawicy/

 

 „Do wolnomularstwa został przyjęty 21 VI 1963 w polskiej loży „Kopernik” N” 679 (Wielka Loża Francji, od 1992 – N° 748, Wielka Loża Narodowa Francuska) w Paryżu; w niej 5 XI 1965 nadano mu stopień mistrza,   w 1968-1971 piastował tu godność sekretarza, 1982-1983 i 1985-1986 przewodniczącego;     1991-1997 wielki ekspert Wielkiej Loży Narodowej Polski, od 19 IV 1997 – wielki namiestnik honorowy. Osiągnął 32. stopień wtajemniczenia”.

 

A oto relacja z pogrzebu zamieszczona na stronie internetowej periodyku „Ars Regia”:                          

„Drodzy Bracia, w dniu 29 marca 2012, w godzinach popołudniowych, pochowaliśmy naszego Brata Jana Winczakiewicza na cmentarzu Montmorancy (blisko Paryża).         Uroczystość „religijna”  odbyła się przed południem w Lailly en Val Val i w kaplicy zamkowej w Blois.

 

Na cmentarzu byli w obecności Jego żony Joclyne i krewnych: kuzynki Hanny Winczakiewicz i kuzyna  - Antoniego Macierewicza z Polski, Bracia z Loży „Copernic” i ich bliscy:                        Sergiusz Chądzyński,

Marek Franciszkowski,                

Jan Karczewski,

Magda Knychalska, wdowa po Bracie Witoldzie,

Mila i Emanuel Łopattowie,              

Jerzy Neumark,

Anna i Jean Wojciech Sicińscy,

Piotr Szemiński,

Agata i Andrzej Wolscy i

Witold Zachorski, który reprezentował Bibliotekę Polską w Paryżu.

Rząd Rzeczypospolitej Polski reprezentował Konsul Generalny.

 

Nad trumną zabrali głos: mistrz ceremonii pogrzebowej, który na prośbę Jocelyne Winczakiewicz odczytał francuskie tłumaczenie wiersza Brata Jana „Vivre” („Byle jak”), w imieniu Biblioteki Polskiej w Paryżu Witold Zahorski, odczytał wiersz Brata Jana                    

„Na przeniesienie zwłok Kazimierza Wierzyńskiego do Warszawy”,

w imieniu przyjaciół Sergiusz Chądzyński przypomniał życiorys Zmarłego, następnie parę słów wypowiedział Konsul Ambasady Polskiej w Paryżu, a na zakończenie zabrał głos Antoni Macierewicz, który mówił o swoich kontaktach z Bratem Janem i o jego "patriotyzmie".                                    

Pogrzeb odbył się w podniosłym duchu bez niepotrzebnego patosu – prawdopodobnie Brat Jan takiej atmosfery się spodziewał.

 

W imieniu wszystkich Braci złożona została wiązanka biało czerwonych kwiatów z napisem na szarfie : « CZ.°. L .°. COPERNIC » Nagrobek zdobią epitafium, fragment wiersza „Cmentarz w Montmorency”;

„Gdy po latach trumiennej ciemności i ciszy obrócimy w proch wieczny nasze doczesności, nowy legion tułaczy orędzie usłyszy i ślubowania złoży na pradziadów kości”

i trójkąt masoński”.

 

Związki tzw. obozu niepodległościowego z masonerią są ewidentne. Spośród czołowych jego przedstawicieli w Polsce wymienić trzeba dwie osoby – Jana Olszewskiego i Bronisława Wildsteina.

 

Oto informacje na ich temat zawarte w leksykonie Ludwika Hassa „Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821-1999”:

 

Jan Olszewski:

 

„Do wolnomularstwa został przyjęty l V 1962 w loży „Kopernik” (loża niezależna, od 27 XII 1991 Wielka Loża Narodowa Polski) w Warszawie, tu 24 X 1964 nadano mu stopień mistrza; 1971-1973 piastował w niej godność II dozorcy, 1975-1981 i 1986-1991 – mówcy. W 1991 został wybrany wielkim przysposobicielem Wielkiej Loży Narodowej Polski. Później wycofał się („uśpił się”).

 

Bronisław Wildstein:

 

„Do wolnomularstwa został przyjęty 6 II 1986 w polskiej loży „Kopernik” N” 679 (Wielka Loża Francji) w Paryżu; w niej 7 IV 1988 nadano mu stopień mistrza. W 1990 „afiliował” (przyłączył się) do loży „Kopernik” (ówcześnie loża niezależna, od 7 XII 1991 Wielka Loża Narodowa Polski) w Warszawie; w 1991-1993 przewodniczący loży „Przesąd Zwyciężony” (Wielka Loża Narodowa Polski) w Krakowie; od 1991 zarazem wielki dozorca Wielkiej Loży Narodowej Polski”.

 

Mentorem i wychowawcą obu, a także wychowawcą Lecha Kaczyńskiego – był nieżyjący już patron KOR-u i całej lewicy laickiej – Jan Józef Lipski (1926-1991). Oto dane z książki Hassa na jego temat:

 

„Do wolnomularstwa został przyjęty 19 II 1961 w loży „Kopernik” (loża niezależna) w Warszawie; w niej 9 I 1962 nadano mu stopień mistrza.                  

W 1962-1981 i 1986-1988 piastował tu godność przewodniczącego, 1981-1986 mówcy, 1988-1990 sekretarza”.

 

Pytanie brzmi – co to ma wspólnego z obozem narodowym?                                   Co to ma wspólnego z Kościołem i katolicyzmem?

Co to ma wspólnego z Radio Maryja?                                   

I jak do tego doszło, że to Loża „Kopernik” i jej ideologia

(wrogość do ruchu narodowego, skrajna rusofobia wynikająca z  tego, że masoneria była w Rosji zwalczana od początku XIX wieku, działanie na rzecz czynników zewnętrznych pod pozorem „walki o niepodległość”)

– ma dzisiaj rząd dusz na „prawicy” i kłaniają się jej nawet księża i biskupi? (również masoni)?

===================================

dopisek admin (zrg)

czy Antoś "Mgła" zasługuje na zaufanie?

TAK- łapka w górę

NIE - łapka w dół


Podziel się
oceń
0
4

komentarze (0) | dodaj komentarz

protest pod Sejmem

poniedziałek, 05 grudnia 2016 21:01

Szanowni Koleżanki i Koledzy.

 

2.12.br. miałem zaszczyt uczestniczyć w proteście pod Sejmem. Było nie tak dużo osób, jak bym oczekiwał. Oceniam, że ok. 400. Przede wszystkim byli to funkcjonariusze milicji i policji.               

Prowadzącym był organizator, Pan Pułkownik Zdzisław Czarnecki, Prezydent FSSM RP.                      

 

Występowali przedstawiciele rożnych organizacji i stowarzyszeń.                                                           Bardzo dobrą wypowiedź miał osławiony listem otwartym do generalicji płk Mazguła,                               

Z pośród polityków wystąpienia swoje mieli: poseł Budka z PO, Stanisław Wziątek z SLD i Andrzej Rozenek z redakcji Tygodnika "NIE".                                

Co mnie uderzyło we wszystkich mowach                       i czytanych listach byłych ministrów SW czy byłych Komendantów Policji? Otóż znaczna większość przejęła nazewnictwo zgodne z „prawicową” propagandą. Niejeden występujący różnicował tych, co służyli przed 89 oraz tych co zostali pozytywnie zweryfikowani i służyli w "wolnej Polsce" (sic).

Poseł Budka też deklarował walkę o tych funkcjonariuszy, którzy zostali pozytywnie zweryfikowani i później służyli    w "nowej Polsce".

 

Nie wytrzymałem i też wystąpiłem przypominając, że przed 89 rokiem też była "wolna Polska". Zapytałem również, co z tymi funkcjonariuszami, którzy zakończyli służbę przed 1989 r. i nie podlegali weryfikacji - czy to byli zbrodniarze   i oprawcy?

Trudno się dziwić młodzieży, której mistrzowska „prawicowa” propaganda przeformatowała umysły, gdy już szereg funkcjonariuszy służb mundurowych przejęło terminologię zohydzającą PRL.

Pogodzili się również z ustawą z 2009 r. jako "karą za służbę dla totalitarnego państwa".

Przecież karę wymierzają sądy po udowodnieniu winy. W tym wypadku to był zabór mienia chronionego zgodnie z art. 46 Konstytucji RP.

 
Wyrażam nadzieję, że następne tego typu przedsięwzięcie zgromadzi dużo większa rzeszę protestujących.

Dziś otrzymałem projekt zmian w wojskowej ustawie emerytalnej. Niestety, ziściło się to, co przewidywałem. Prawicowe "jastrzębie" nie darują nam tego, że służyliśmy "innej Polsce"  i znajdą ideologiczną otoczkę dla uzupełnienia swoich dziur budżetowych kosztem naszych świadczeń i rent rodzin po zmarłych "mundurowcach".                                                       

Jeden z Kolegów poinformował, że w czasie naszego protestu w TVN wystąpił wicemini-ster ON (tfu!!!) Kownacki stwierdzając, że "emeryci ci (protestujący) byli funkcjonariuszami obcego państwa".

Z tego wniosek, że powinniśmy chyba wystąpić do Prezydenta Putina o przejęcie zobowiązań Państwa Polskiego wobec tych, którzy służyli zgodnie z Przysięgą (złożoną OJCZYŹNIE i NARODOWI) w Sojuszu ze ZSSR i dla niego. Rosja, jako spadkobierca (i kontynuatorka) Związku Radzieckiego powinna wziąć na swoje barki wypłacanie świadczeń tym funkcjonariuszom, którzy byli jej wierni?

Myślę, że skoro mini-ster Antek (ten walnięty o brzozę i ze sztuczną mgłą w oczach) potrafił zapytać przeciwnika, czy się zbroi (sic!!!-sprawa Mistrali), to mógłby zwrócić się do Prezydenta Federacji Rosyjskiej i reprezentować nasze interesy w ww. kwestii.

Z żołnierskim pozdrowieniem-

Leszek Szymański

 =======================================

Dopisek admin (zrg)

Gdy my służyliśmy OJCZYŹNIE (ponoć „innej”), przyszła KOR-wska swołocz grzała tyłki w uczelniach za państwowe pieniądze (tegoż „totalitarnego” państwa).

Ta swołocz dziś legitymuje się dyplomami polskich uczelni, a więc uczelni tej „innej Ojczyzny” („totalitarnej” wg nich), i za pośrednictwem "Vater Thadeo Moher Band Gescheft) pierze mózgi Polakom.

APEL! 

Oddajcie dyplomy zdobyte w „totalitarnej” POLSCE!

Zwróćcie POLSCE pieniądze, które polscy podatnicy łożyli na wasze wykształcenie!

Odbierzcie dyplomy i emerytury swoim rodzicom, gdyż uzyskali je w „innej Ojczyźnie”, często przy pomocy (współpracy) z chazarskim UBP (Jakuba Bermana i Julii Preiss-Brystygier, która dziś chcecie beatyfikować)!

 

A byłemu fanowi Ernesto Che Guevary (agentowi KGB oraz mordercy),

jak również zwolennikowi ideologii trockistowsko-syjonistycznej (Antosiowi herbu ”Mgła”, w którego polskość, ani katolicyzm nie wierzę)

przypominam, że uczelnia,

w której ławach grzał swoją „koszerną żopę” 

- została powołana do życia w 1816 roku przez Cara Rosji –Aleksandra I - i miała na celu- między innymi- kształcenie agentów dla Nowosilcowa,     a po 1945 roku kształciła między innymi

działaczy ruchu syjonistycznego ( a więc działaczy zakazanej przez ONZ ideologii faszystowskiej).

 


Podziel się
oceń
107
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

czyj prezydent??

niedziela, 04 grudnia 2016 21:15

POLITYKA   04.12.2016 13:06 4 komentarze

Tajne rozmowy w Nowym Jorku

ZACHOWAJ ARTYKUŁPOLEĆ ZNAJOMYM

Co prezydent Duda obiecał amerykańskim Żydom?

Rok od powołania rządu jest co oceniać. Cieszy, że zaprzaństwo nie jest już przepustką do kariery, że w rządzie nie ma złodziei. Rząd przejął kraj w ruinie i izolacji w świecie. Wiele robi dla jej przełamania. Wzmocnił Grupę Wyszehradzką (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry). Naprawił zdradziecki postępek Ewy Kopacz wobec Węgier.

 

Jednak Polska w świecie nadal jest poniżana i atakowana, przy bierności i indolencji naszych ambasad. Przełomowa była wizyta prezydenta RP w Chinach i zapowiedź wszechstronnego partnerstwa z tym krajem. Ale klęską jest odrzucenie chińskich inwestycji. Rząd zabrał się za umacnianie kontaktów z Polakami na Wschodzie, ale nic nie robi dla dyskryminowanej mniejszości polskiej w Niemczech. Nie kłania się w pas Niemcom, ale spiskuje z Abrahamem Foxmanem – wpływowym wieloletnim szefem Ligii Przeciwko Zniesławieniom – żydowskiej organizacji w USA.

 

Nowy Wielki Brat

 

Stosunki międzynarodowe to obszar nieustannej rywalizacji między państwami. Lojalność dyplomatów wobec państwa jest podstawowym narzędziem obrony interesu narodowego.                                                   Kim jest dżentelmen o swojsko brzmiącym nazwisku Robert Grey? To wiceminister spraw zagranicznych Rzeczypospolitej. Czy będzie kierował się polskim interesem? Czy nie dojdzie u niego do konfliktu lojalności, gdy okaże się on sprzeczny z interesami jego ojczyzny?

Grey nie jest człowiekiem przypadkowym.                   Całe życie i zawodową karierę związał ze Stanami Zjednoczonymi, do nowej roli został starannie sformatowany na Wschodnim Wybrzeżu.                 Będzie prowadził polską politykę wobec Ameryki, będzie nadzorował polską dyplomację ekonomiczną podczas negocjowania porozumienia z USA, gdy w grę wchodzę gigantyczne pieniądze i los całych sektorów gospodarki. Będzie negocjował kontrakty zbrojeniowe z USA i Izraelem.

Nominacja Greya to posunięcie dziwne, a pomysłowość szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego przy obsadzaniu stanowisk nie zna granic. Nigdy nie wątpiliśmy, że Polska rządzona przez PiS jest państwem normalnym.   A normalne państwo na ministrów powołuje własnych obywateli.

Poseł Robert Winnicki zapytał: kiedy ostatni raz cudzoziemiec pełnił wysoką funkcję w polskim rządzie? Miał przy tym na myśli sowieckiego marszałka Konstantego Rokossowskiego w rządach PRL-u. A ja na myśli mam zagadkową obecność w kilku polskich rządach Radka Sikorskiego, przez wiele lat obywatela brytyjskiego, który dyplomację uprawiał przy obcej pomocy. Nawet przemówienia pisał mu za ciężkie pieniądze człowiek brytyjskiego wywiadu. Ale nie dziwmy się naszym sojusznikom. W końcu jak często można wzywać Waszczykowskiego do Waszyngtonu?!   Toż to człowiek z nadwagą i niemłody.                   Łatwiej zainstalować w MSZ stałego rezydenta. Jednego tylko nie mogę pojąć.                                       MSZ to najbardziej kosmopolityczne ministerstwo.

Waszczykowski zaś to dobry kumpel Ryszarda Schnepfa, rzeczywistego, ponadkadencyjnego ministra spraw zagranicznych. Po co więc jeszcze Grey, czyżby nie mieli do ministra zaufania?

(...............) Ale to dopiero początek. Mamy złe wiadomości. Będzie gorzej. Ministrem obrony może zostać Jan Parys.

 

Tajne rozmowy prezydenta Dudy

 

Prawo i Sprawiedliwość od lat mówi o układzie. Obiecuje twardą walkę z patologiami: rozbijanie sitw, karanie winnych. Tymczasem gigantyczna mafia działała w sercu Warszawy. Kradła miliardy, a PiS jej nie widział. Nie widział jej nawet Lech Kaczyński, gdy był szefem Najwyższej Izby Kontroli i prezydentem Warszawy. W sprawie złodziei kamienic PiS jest dziwnie bierny, jakby miał coś na sumieniu. Oddaje pola „Wyborczej” (która wcześniej, gdy kradziono, stała na czatach) oraz szefowi młodzieżówki warszawskiej gminy żydowskiej, który podobno „wykrył” aferę w internecie.

Zaczyna się kręcenie lodów w służbie zdrowia – zwierzyła się kiedyś agentowi CBA posłanka PO.               I rzeczywiście od pierwszych dni rządów Tuska zaczęło się na naszych oczach (lub raczej na oczach pacjentów) pospieszne uwłaszczanie majątku służby zdrowia.                                      Wiceminister Jakub Szulc mówił: Rząd liczy, że nawet 40 proc. publicznych szpitali będzie działać w nowej formule. Sprawy uległy przyspieszeniu po rozmowach premiera Donalda Tuska w Izraelu, gdzie oprócz spraw wojskowych, omawiano... sytuację w służbie zdrowia. Czy oba segmenty rozmów dotyczyły tego samego? Tego nie wiemy. Chociaż pojawiły się spekulacje, że zakupiona broń do Polski nie trafi, trafi za to zapłata za nią, ale na konta ludzi „przemysłu holocaustu”, a roszczenia zaspokoją także szpitalne budynki.

O czym prezydent Andrzej Duda rozmawiał we wrześniu w Nowym Jorku?                                                

Co ukrywa przed opinią publiczną?        

Rozmawialiśmy na temat roszczeń majątkowych – zdradził wspomniany Abraham Foxman.                         Ich wielkość szacowana jest na 65 mld dolarów – dodał Szewach Weiss.

Metody są coraz bardziej wymyślne. W ubiegłym miesiącu przekazali światu komunikat: rozpoczęły się wypłaty z zarządzanego przez Stany Zjednoczone funduszu odszkodowawczego dla osób deportowanych do nazistowskich obozów zagłady francuskimi kolejami. Stuart Eizenstat, specjalny doradca sekretarza stanu ds. Holocaustu poinformował, że USA administrują zasilanym przez Francję funduszem i wypłacają odszkodowania Amerykanom, Izraelczykom, innym obcokrajowcom oraz ich małżonkom i prawnym spadkobiercom. W zamian chronią Francję przed pozwami sądowymi dotyczącymi deportacji francuskich Żydów. Każdy poszkodowany otrzyma 204 tys., a jego małżonek 51 tys. dolarów.

Przypomnijmy. Przy okazji szokujących antypolskich słów szefa FBI z 2015 r., rzecznik Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie napisał: Kiedy Niemcy zabijali Żydów, korzystali z polskich instytucji, takich jak polska policja i pracownicy kolei. Pracownicy tych instytucji pomagali w pilnowaniu i transportowaniu Żydów do obozów śmierci.

 

Polska lichwiarzom

 

Mateusz Morawiecki po powrocie z Waszyngtonu ujawnił: rząd RP zaciągnie kredyty w Banku Światowym i Międzynarodowym Funduszu Walutowym. W celu stałego nadzoru nad ich wykorzystaniem przybędą do Polski przedstawiciele tych instytucji. W pierwszym rzędzie chodzi o zwiększenie ściągalności podatków. Zaprezentowany w lutym na forum Sejmu „plan Morawieckiego” uwzględniający inwestycje za 1,5 bln zł, o pomocy lichwiarzy nic nie mówił. Zapowiadał za to narodowy charakter działań i polonizację gospodarki. Innymi słowy, narodowy plan realizowany będzie pod nadzorem cudzoziemców (czyli powtórka z brygad Marriotta z czasów Leszka Balcerowicza) i polegać będzie na polonizacji gigantycznych kredytów.

Tylko w przyszłym roku wicepremier chce pożyczyć 59 mld zł, co przy jego entuzjastycznym podejściu do CETA i TTIP oznacza wydanie Polski na żer lichwiarskiej międzynarodówki. I nijak ma się to do zaklęć o patriotyzmie gospodarczym i budowaniu polskiego kapitału. Wszystko w dodatku gmatwa Waszczykowski. Dla niego CETA to ekonomiczne NATO, a za protestami wobec niego stoi Rosja.

Zgodnie z narracją rządu państwo traci rokrocznie na oszustwach i przekrętach podatkowych 100 mld zł. Z tego połowa to wyprowadzane z Polski zyski zagranicznych banków i sieci handlowych.

 Czy nie lepiej wzmocnić budżet pieniędzmi skradzionymi przez zagranicznych gangsterów, 1,5 mld zł wyprowadzonym ze SKOK Wołomin, kilku miliardami dolarów z FOZZ wyciągniętymi z kasy państwa, które miały pójść na wykup długów (wykupiono 60 mln)?

Po wojnie cały naród żył w biedzie i niedoli. Zdominowanemu przez żydokomunę rządowi PRL nie przeszkadzało to wypłacić lichwiarzom odszkodowań w ramach umów z państwami Zachodu. W wypadku USA za 10 500 nieruchomości, z czego 90 proc. stanowiło mienie pożydowskie (w tym mienie na Ziemiach Zachodnich przejętych od Niemiec), o równowartości dzisiejszych 50 mld dolarów. I dziś zgłaszanie przez kogokolwiek roszczeń do spłaconego majątku jest przestępstwem. Z mocy prawa oraz z urzędu powinno być ścigane. Przy okazji przypomnijmy, że państwo, do którego trafiło gros pieniędzy, nie zwróciło Polsce 18 ton złota zrabowanego przez Niemców. W czasach PRL-u pod pretekstem, że nie chcemy oddać komunistom. A dziś? Dziś o złoto rząd się nie upomina.

Konfucjusz mawiał: Kto nie myśli daleko, ma kłopoty blisko. Chiny w ciągu ostatniego ćwierćwiecza przeżyły cud gospodarczy. Wydobyły z nędzy setki milionów obywateli, stały się największą gospodarką świata. Poziom chińskich rezerw walutowych wzrósł 57 razy, do 4 bln dolarów.

 Chińczycy uwalniają się od amerykańskiej kurateli nad morskimi szlakami handlowymi, otwierają kontynentalne. Taka jest istota projektu Xi Jinpinga, zakładająca budowę jedwabnych szlaków, z których jeden miał prowadzić przez Polskę do Europy. Chiny, udzielając kredytów, nie stawiają warunków politycznych, nie narzucają Chińczyków na stanowiska rządowe, nie wymuszają umów handlowych, nie mają w Warszawie chińskiego lobby ani chinokomuny!

 

Durnie w MSZ

 

Niezmienne uzależnienie pozycji Polski od relacji z jednym państwem, wiara, że od wsparcia zza Oceanu zależy nasze bezpieczeństwo, jak i prestiż międzynarodowy, nasza pozycja względem Niemiec, jak i Rosji budzą niepokój. Ta „genialna” w swej prostocie strategia oznacza wyzbywanie się wszelkich narzędzi uprawiania racjonalnej dyplomacji, oddawanie za darmo wszystkich politycznych atutów.

Każde państwo, nawet najsilniejsze, potrzebuje sojuszników. We współczesnym świecie polityczna samowystarczalność jest mrzonką. Wszystko jednak sprowadza się do tego, czy sojusznik naszą siłę uzupełnia, czy pełni rolę nadzorcy. Niegdyś Dmowski w liście do hr. Skarbka pisał: pokolenie obecne dochodzi do posiadania wielkiego Państwa, ale psychologii dziedzica wielkiego państwa nie posiada. Jeszcze trwa psychologia niewolników. Pan, gdy ma dwóch wrogich sąsiadów, szuka zbliżenia ze słabszym, bo celem jego jest silniejszego położyć. Niewolnik szukający dla siebie Pana, wybiera silniejszego, licząc, że w służbie u większego pana będzie lepiej. Ta psychologia niewolnicza jest właściwą zwłaszcza ludziom, którzy życie w służbie obcych państw spędzili, a tacy ludzie dziś są duszą MSZ (...)

Ci durnie w MSZ wyobrażają sobie, że mogą wybierać między Rosją a Niemcami, że Niemcy z Polską pójdą przeciw Rosji.

Nic dodać, nic ująć, tylko obok lub zamiast Niemiec wpisać „USA”.

 

Dyplomatyczny jasyr

 

Nadgorliwość władz (PiS-zrg), która dorównuje, a czasami nawet przerasta nadgorliwość Tuska wobec Berlina, miałaby jakiś sens, gdyby Polska coś dzięki niej zyskała. Realne zyski trudno jednak dostrzec, bo cóż dostajemy w zamian? Naciski ws. odszkodowań za mienie pożydowskie, wizy amerykańskie, 4 mld polskiego kredytu dla Ukrainy.

Cieszyliśmy się naiwnie jak dzieci, że już nigdy nie będziemy oglądać polityków wiernopoddańczo spoglądających w oczy kanclerz Niemiec. Tymczasem obraz prezydenta RP, kajającego się przed Foxmanem, i Waszczykowskiego zgiętego w pałąk przed Greyem szybko sprowadził nas na ziemię. Okazuje się, że w tym procederze rząd PiS-u nie jest gorszy od Tuska. Nawet w pewnych sprawach Tusk nie dorasta im do pięt. Stawiają wszystko na jedną kartę, oddają się w swoisty „dyplomatyczny jasyr”, bo co zrobią, gdy Ameryka będzie się na nich dąsać?

Zaspokoją posłusznie roszczenia jej obywateli?                   A to spory pieniądz – 65 mld dolarów. Rzecz także w tym, że dowodem tej ślepej lojalności jest też lojalność wobec Tel Awiwu i certyfikat koszerności. A to oznacza, że decyzje kadrowe należą do tych, którzy ustalają, kto jest, a kto nie jest antysemitą.

A propos Izraela. Wiele się w ciągu ostatniego roku zmieniło, Komorowski zaszył się w Ruskiej Budzie, a Radek w Chobielinie, ale jedno jest stałe – frazesy o strategicznych relacjach z Izraelem, regularne wizyty komisarzy ze Światowej Organizacji Restytucji i wzmacnianie bezpieczeństwa Polski w konkurencji z Putinem o tytuł wzorowego filosemity. Nasz minister obrony mówi w Tel Awiwie o „wspólnych wyzwaniach, jakim razem zdołamy sprostać”, a Putin o „bezwarunkowym sojuszu w walce z terroryzmem”.

Ofensywa ludzi spod znaku „przemysłu holocaustu” nasila się. Niepokoi sekwencja wydarzeń: nowy prezes NBP; kapitulacja ws. kredytów we frankach, dymisja ministra finansów, zgoda na CETA i na Greya. Krótko mówiąc: przyjmowanie narracji suflowanej przez nowojorską mafię zniesławiającą Polaków. Żądanie dymisji ministra obrony narodowej przez tych samych, którzy pertraktowali z prezydentem.

Ale nie dlatego, że wierzy w Protokoły Mędrców Syjonu, lecz dlatego, że ubzdurał sobie odbudowę polskiej armii, a nawet utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej, składającej się na dodatek z „faszyzującej” młodzieży. Niepokoi, bo może chodzić o pewien plan: pieniądze na odbudowę armii przeznaczyć na spłatę roszczeń, wytransferować pod przykrywką kontraktów zbrojeniowych do Izraela, a stojącego temu na przeszkodzie podmienić.

Dewiza brytyjskiej dyplomacji brzmi; państwa nie mają przyjaciół, państwa mają tylko interesy. A w interesach przeciwnikami są wszyscy, nawet najlepsi przyjaciele. Polityka zagraniczna to realny ogląd sytuacji międzynarodowej, to gra realnych interesów, a nie wiara w dobre intencje sojusznika. Witold Waszczykowski tego nie rozumie i właśnie dlatego powinien odejść.

---

 

Krzysztof Baliński

 


Podziel się
oceń
13
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni"

sobota, 03 grudnia 2016 18:41
MON ostrzega przed dezinformacją byłych funkcjonariuszy UOP, ABW i SKW. Prowadzili "przestępczą działalność na rzecz obcych służb"
http://wpolityce.pl/polityka/317927-mon-ostrzega-przed-dezinformacja-bylych-funkcjonariuszy-uop-abw-i-skw-prowadzili-przestepcza-dzialalnosc-na-rzecz-obcych-sluzb
 
===================================
agent M....du ostrzega Polaków przed agentami polskich służb??
 
TAK - łapka w górę
NIE -  łapka w fół

Podziel się
oceń
13
3

komentarze (1) | dodaj komentarz

upoważnienia i pełnomocnictwa mini-stra ON

środa, 30 listopada 2016 16:59

Stowarzyszenie przedstawia upoważnienia wydane na podstawie art. 268a ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego.

 

Z upoważnień tych wynika, że płk Sławomir Filipczak nigdy nie posiadał upoważnienia do podpisywania pism kierowanych do Ministra Obrony Narodowej i dla tego z Naszej wiedzy nigdy nie podpisał odwołania Naszego, że czyni to z upoważnienia Ministra.

 

Dla jasności i przejrzystości w dalszej części Stowarzyszenie przedstawia jedno z  pełnomocnictw dla płk Sławomira Filipczaka wydane na podstawie art. 98 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku – Kodeks cywilny.             Zgodnie z pełnomocnictwem płk Filipczak został upoważniony do:

Dz. U. 1996 Nr 10 poz. 56

USTAWA

z dnia 14 grudnia 1995 r.  o urzędzie Ministra Obrony Narodowej

 

art. 2 Do zakresu działania Ministra Obrony Narodowej należy:

 

10) kierowanie sprawami zaspokajania potrzeb materiałowych, technicznych i finansowych Sił Zbrojnych;

 

16) kierowanie gospodarką finansową resortu obrony narodowej;

 

17) reprezentowanie Skarbu Państwa w stosunku do mienia znajdującego się w

posiadaniu jednostek organizacyjnych resortu obrony narodowej, a także

wykonywanie określonych w ustawach czynności w stosunku do państwowych jednostek budżetowych i form gospodarki pozabudżetowej, działających w resorcie obrony narodowej;

 

wśród tych upoważnień nie ma art. 2 pkt.8

8) kierowanie sprawami kadrowymi Sił Zbrojnych;

 

Z Zarządzenia nr 40/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 22 listopada 2006 roku w sprawie regulaminu organizacyjnego Ministerstwa Obrony Narodowej (Dz. Urz.MON z dnia 12 grudnia 2006 z późn. zm.) wynika, że płk Filipczak i jego departament może co najwyżej przygotowywać pisma:

 

 

2. Do zakresu zadań Departamentu należy w szczególności:

1) wypracowywanie i realizacja przyjętych kierunków działalności resortu w zakresie wojskowego systemu emerytalnego oraz systemu pomocy rekonwersyjnej;

2) opracowywanie projektów decyzji administracyjnych w sprawach emerytalno-rentowych, praktyk zawodowych żołnierzy i jako organ drugiej instancji w zakresie pomocy rekonwersyjnej;

 

 


Podziel się
oceń
38
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

wtorek, 6 grudnia 2016

Licznik odwiedzin:  876 060  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

O moim bloogu

emerytem byc

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 876060

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl